sobota, 11 stycznia 2014

Miejsca mocy, miejsca pozytywnej energii


Miejsca pozytywnej energii dzielą się na
te: mniej znaczące i niepozorne, na przykład: w lesie, ogrodzie czy w parku, i te znane i odwiedzane przez rzesze ludzi - kurorty, czy miejsca kultu religijnego. Te ostatnie to zazwyczaj miejsca pielgrzymkowe, sanktuaria, przeważnie dawne miejsca kultu pogan. Miejsca te promieniują niezwykłą energią, która niejednokrotnie stawia na nogi ludzi z nawet najbardziej beznadziejnych stanów chorobowych! Tak zwane Miejsca Mocy, bo o nich mowa, sprzyjają medytacji i modlitwie, podwyższają biowitalność i regenerują siły. Moc takiego promieniowania można zmierzyć za pomocą sprzętu radiestezyjnego. Również niektórzy naukowcy podjęli badania w kierunku potwierdzenia pozytywnego oddziaływania Miejsc Mocy, na przykład za pomocą elektroencefalogramu (badaczka z Grazu - dr. Noemi Kempe). Znany francuski radiesteta Antoine Bovis stwierdził, że biowitalność zdrowego człowieka wynosi 6500 jednostek.Promieniowanie odbierane przez ciało fizyczne zdaniem badacza wynosi u człowieka maksymalnie 10 000 jednostek. Kolejnym ekspertem w tej dziedzinie był inż.Simoneton, ktory udoskonalił skalę Bovisa przyporządkowując stosowanym wcześniej jednostkom długość fali w angstremach (1Å=1 ¯¹ºm).
   W dalszym ciągu nad skalą Bovisa - Simonetona pracowała szwajcarska radiestetka Blanche Merz i do zakresu sfery fizycznej - ustalonego wcześniej przez dwóch wcześniejszych  radiestetów, dodała jeszcze dwa zakresy: "sfery eterycznej" i "astralnej". Skala więc została rozbudowana do 13 500 jednostek dla sfery eterycznej i do 18 000 j. dla sfery astralnej. Ponieważ według wiedzy ezoterycznej człowiek ma składać się z siedmiu powłok energetycznych zwanych sferami, ustalono, że każdy zakres promieniowania odbierany jest przez określoną sferę energetyczną. 
        W związku z czym, znany polski radiesteta i geomanta - Leszek Matela w porozumieniu z innymi fachowcami w tej dziedzinie, rozbudował  dalszą część skali aż do sfery  tzw. "czystej istoty duchowej" (pow. 50 000 j). Skala  została nazwana skalą BSM - skrót od nazwisk jej twórców (Bovis, Simoneton, Matela) i została przyjęta do pomiaru pozytywnego promieniowania w miejscach mocy. Pragnę dodać, że to właśnie wymieniony tu nasz geomanta jako pierwszy wprowadził do polskiego słownictwa określenie miejsc pozytywnej energii jak tzw. "Miejsc Mocy".
W trakcie przeprowadzania przeze mnie ekspertyz w miejscach pozytywnej energii korzystałam z biometrów Leszka Mateli, mimo to, przez dłuższy czas (12 lat badań!), odbierałam wyniki znacznie wyższe od podanych przez ww. badacza. 

Z czasem opracowałam własną skalę w przekonaniu, że zasięg promieniowania dla każdego radiestety jest inny. Po bezpośredniej konsultacji z L. Matelą - w sprawie wyżej opisanej skali odkryłam, że promieniowanie danego miejsca mocy, odbierałam z przestrzeni obszaru na którym się znajdowałam nie zaś z podłoża. Należało więc skoncentrować się na promieniowaniu wychodzącym z ziemi i wówczas wyniki pokrywały się. Jest to bardzo istotny szczegół, gdyż chcąc dokonać porównań promieniowań różnych miejsc mocy, musimy badanie przeprowadzić na tym samym poziomie, w tej samej skali, w identyczny sposób. 

SKALA BSM wg  Leszka Mateli:


 0 - 9999  jednostek - sfera fizyczna człowieka

10 000  - 13 499  j. - sfera  eteryczna
13 500  - 17 999 j.- sfera   astralna
18 000 - 27 999  j.- sfera   mentalna
28 000 - 33 999 j.- sfera   przyczynowa(kauzalna)
34 000 - 49 999 j.- sfera duchowa
powyżej 50 000  j.- sfera czystej istoty duchowej 


Góry to jeden z tych obszarów gdzie badania radiestezyjne wykazują podwyższenie energii. Niekoniecznie trzeba być radiestetą by odczuć zbawienny wpływ energii górskich wzniesień na poprawę samopoczucia. Jak napisał niegdyś jeden z naszych sławnych poetów - Adam Asnyk: "Góry i morze to uniwersalne lekarstwo na wszystkie dolegliwości, tam oddychając świeżym, wonnym powietrzem, pojąc się widokiem świeżej a wzniosłej natury można zapomnieć o cierpieniach i troskach..." (list do ojca napisany w 1874 roku (źródło: Wikipedia, wolna encyklopedia). Jednym słowem jest to wyborne miejsce dla kuracjuszy, którzy szukają sposobu na wyzdrowienie. Jak to się dzieje, że góry aż tak pozytywnie wpływają na nasze samopoczucie? Wyniki moich ekspertyz wykazały, że energia, która gromadzi się na ich zboczach i szczytach, jest zjawiskiem samoczynnym, jakie zachodzi w wyniku kontaktu Słońca z Ziemią. Na większości górskich szlakach występowanie białego koloru jest normą. Wędrując na Trzy Korony, czy innymi pienińskimi szlakami, po zbadaniu wahadłem uniwersalnym, zorientowałam się, że " biały ujemny" występuje tu dosłownie wszędzie. Odczuwa się wyciszenie i swobodny przepływ energii przez wszystkie czakry ciała. 




Woda ze źródeł także promieniuje kolorem białym ujemnym z tym, że woda zaczerpnięta bezpośrednio w pijalni jest o wiele bardziej naenergetyzowana (10 tys. jednostek Bovisa), aniżeli zakupiona w baniaku czy butelkowana (8 tys.- 9 tys.j. w skali Bovisa). Smakowo też wyczuwa się tę różnicę.
                                              

                                                TATRY

                                


Sanktuarium Matki Boskiej Jaworzyńskiej Królowej Tatr znajduje się na Wiktorówkach (przy szlaku na Gęsią Szyję). Obok kościółka, jest źródełko a także drzewo na którym miała objawić się pewnej góralce Matka Boska (w 1860 r. lub 1861r.).Moc promieniowania tego Miejsca Mocy  wynosi 50 tys. jednostek BSM; występuje emisja białego ujemnego koloru. Dalej, przy Rusinowej Polanie, jak i wzdłuż szlaku na szczyt Gęsiej Szyi stwierdziłam również obecność białego koloru (ujemnego) i wyciszenie typowe dla miejsc uzdrawiających (moc promieniowania 50 tys. j. BSM). Podobne wyniki uzyskałam na terenie Doliny Chochołowskiej przy kaplicy św. Jana Chrzciciela, nie co słabsze promieniowanie występowało wokół Morskiego Oka (20 tys. - 30 tys. j. BSM). Pozytywne promieniowanie występuje również wzdłuż zielonego szlaku na Kasprowy Wierch (z Kuźnic), czy prowadzącego od Wodogrzmotów Mickiewicza do Doliny Pięciu Stawów. Szkodliwe promieniowanie występuje na ostatnim odcinku niebieskiego szlaku na Giewont (idąc z Kuźnic). Trudno powiedzieć, z czym związana jest ta "wyjątkowość"? Generalnie większość gór to miejsca pozytywnej energii. W górnych partiach występuje zwiększone stężenie jonów ujemnych i podwyższone promieniowanie energetyczne. Szczyty przecinają kanały ley lines a także często i spirit line. 

              

                                    KARKONOSZE

 W polskim klimacie górskim nie sposób pominąć wspaniałego dla oka i samopoczucia, malowniczego krajobrazu Karkonoszy. 



Niemałym zainteresowaniem wśród turystów cieszy się tu tzw.:"Szlak Waloński". Obejmuje on kilkanaście miejsc, w których zarejestrowano ślady i symbole pozostawione przez poszukiwaczy skarbów, Walończyków. Miejsca w których miały znajdować się bogate złoża, Walończycy znaczyli tajemnymi symbolami. Po dziś dzień niewiele się zachowało; najbardziej znane znajdują się na Kamieniu Walońskim w Dolinie Kamiennej, w Sowiej Dolinie na skale zwanej Skalnym Stołem, na Orlej Skale w Szklarskiej Porębie Dolnej i w Rudziankach koło Chojnika.



      JURA KRAKOWSKO-CZĘSTOCHOWSKA

                     -       OJCOWSKI PARK NARODOWY


Założony w 1956 roku. Leży w południowej części Wyżyny Krakowsko - Częstochowskiej; obejmuje: środkową część Doliny Prądnika, część Doliny Sąspowskiej wraz z przyległymi częściami wierzchowiny jurajskiej. Malowniczy krajobraz i uzdrowiskowy klimat jest wspaniałym miejscem na wypoczynek chociażby tylko w dni weekendowe. Moje badania radiestezyjne przeprowadzone na miejscu wykazały, że teren O.P.N. należy do obszarów o podwyższonej energii (50-60 tys. jednostek Bovisa). Jak się okazuje, w latach 1928-1966 Ojców miał status uzdrowiska posiadającego charakter użyteczności publicznej.

Mimo uzyskanego statusu, traktowany był (i jest do nadal), jako miejscowość turystyczna..
Miejscowe znaleziska archeologiczne pochodzą sprzed 120-115 tys. lat p.n.e., odkryte głównie w namuliskach jaskiń i schronisk. Najstarsze ślady pobytu ludzi prehistorycznych odkryto w Jaskini Ciemnej i należą do kultury aszelskiej z końca zlodowacenia środkowopolskiego.

RZĘDKOWICKIE SKAŁY

Jest to grupa skał wapiennych, znajdujących się na obszarze Wyżyny Częstochowskiej; od 2009 roku zespół Skał Rzędkowickich wraz z roślinnością zaliczany jest do pomników przyrody i podlega ochronie. Najbardziej charakterystyczną formą skalną jest „Okiennik Rzędkowicki", czyli skała z otwartym oknem rozgałęziającym się na kilka odnóg. Odnaleziono w niej datowane na ok. 600 rok p.n.e. grociki strzał scytyjskich. W późniejszym czasie (VI-VII w. n.e.) istniała tu prymitywna osada obronna zwana „Pasieką". Teren skał promieniuje białym kolorem ujemnym, w skali Bovisa namierzyłam promieniowanie rzędu 50-60 tys. jednostek.






 KRAKÓW


Popularne miejsce na Wawelu osiąga jak podają źródła promieniowanie od 50 000 - 100 tys. jednostek BSM w różnych okresach; w niektórych materiałach radiesteci podają liczbę 120 000 jednostek BSM (chodzi tu o kaplicę Gereona). W katedrze na Wawelu odebrałam promieniowanie 80.000 j. BSM. (20 maja 2010), w krypcie Piotra Skargi 34.000 j. BSM (19 sierpnia 2010), 40.000 j. BSM (25 stycznia 2011),zaś na Skałce - 40.000 j. BSM (19 sierpnia 2010). 

W dni świąteczne, kiedy ilość zwiedzających i medytujących jest większa, promieniowanie jest niższe, zaś w pozostałe dni tygodnia, odkryłam wyższe promieniowanie. Znana radiestetka Blanche Merz w swoich pracach pisze o osłabionym promieniowaniu w miejscach mocy, gdzie dużo ludzi medytuje i czerpie z danego miejsca energię. Uważa, że potrzeba całej nocy dla przywrócenia równowagi i mocy promieniowania  danego miejsca energetycznego. Co do innych miejsc w Krakowie,... otóż zadziwiające promieniowanie występuje na Cmentarzu Rakowickim. Nie wykryłam tam typowego dla miejsc pochówku koloru czarnego ale biały ujemny (poza kwaterą żołnierzy - tu: czarny), podobnie jak na cmentarzu żydowskim w Lesku czy na terenie kurhanów w Odrach i Będkowicach. W części centralnej odebrałam promieniowanie o podwyższonej energii (80 tys. j. w skali BSM); przy pomocy anteny Lechera, namierzyłam następujące częstotliwości: 8,20, 8,40, 8,50 i 9,35, które informują nas o występowaniu promieniowania charakterystycznego dla: grobowców megalitycznych, dolmenów jak i również i pobudzenia duchowego.

Ciekawym miejscem o podwyższonej energii, które warto zwiedzić jest podkrakowski Tyniec. Na tutejszym  wapiennym wzgórzu klasztornym    występuje wyjąt-

kowy klimat    sprzyjający medytacjom i modlitwie. Pewnie dlatego przed wiekami założono tu klasztor benedyktynów. Według źródeł (kroniki Jana Długosza), opactwo zostało ufundowane przez księcia Kazimierza I Odnowiciela w 1044 r. W II poł. XI wieku powstała trójnawowa bazylika i zabudowania klasztorne. Budowle z biegiem lat ulegały zniszczeniu (w wyniku najazdów i działań wojennych) i kilkukrotnej przebudowie, podobnie jak wiele innych podobnych obiektów na terenie naszego kraju. Tyniec to miejsce nie tylko dla zakonników. Opactwo na bieżąco organizuje dla wszystkich zainteresowanych rekolekcje sprzyjające wyciszeniu i medytacji. Ale niekoniecznie trzeba korzystać z kilkudniowego pobytu z noclegiem. Można wybrać się tu w dowolny weekend i po prostu pobyć przez kilka godzin w tym jakże uroczym miejscu, by poczuć wewnętrzny spokój i regenerację sił zarówno psychicznych jak i fizycznych. 
                                              

 ODRY



Większość zaznaczonych przeze mnie miejsc mocy to tereny dawnych grodzisk i cmentarzysk. Trzeba wiedzieć, że poganie nie wybierali przypadkowych miejsc na pochówek dla zmarłych. Podczas targów zdrowia na jednym z wykładów  pani Wandy Prątnickiej znanej egzorcystki, usłyszałam, że znane w Polsce kamienne kręgi są takim właśnie miejscem. Egzorcystka nie zaleca przebywania postronnym osobom na terenie rezerwatu, gdyż jak twierdzi, wiele osób badających kręgi i pragnących nawiązać kontakt duchowy z tym miejscem, napytało sobie biedy i padło ofiarą opętania.
Przeprowadzając badania radiestezyjne na tym terenie (w roku 2008) odebrałam promieniowanie białego ujemnego koloru. Choć cały obszar jest wyciszony, to jednak moje odczucia na tzw."powitanie" nie były pozytywne. Miałam wrażenie, że moja obecność jest niezbyt mile widziana przez tamtejsze byty. W drodze powrotnej nie zapalił samochód... Do najbliższej wioski stąd jest ok. 12 km. Odry i Węsiory planowaliśmy zwiedzić w ciągu jednego dnia wykorzystując trasę nad morze. Niestety nieplanowana awaria niewiadomego pochodzenia i godzinny postój zadecydowały o zmianie planów. 

                             
                          ŚLĄSKIE MIEJSCA MOCY








GÓRNY ŚLĄSK



Pisząc o miejscach mocy w Polsce nie sposób pominąć słynących z cudownych uzdrowień miejsc, do których udawali się nasi pradziadkowie przed wielu laty i które do dziś przyciągają wielu pielgrzymów, chorych i potrzebujących. Do takich miejsc można zaliczyć: Jasną Górę, Górę Św. Anny, Piekary (Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej), Sanktuarium Maryjne w Szczyrku a także znane tylko wśród lokalnej ludności: Pszów (Bazylika Mniejsza w Pszowie), Jankowice-Studzionkę, Rudy Raciborskie. Większość tych miejsc słynie z objawień Maryjnych ale nie wszystkie, na przykład Sanktuarium w Studzionce, związane jest z legendą o pewnym księdzu imieniem Walenty, który został napadnięty w drodze do chorego. W ostatniej chwili zdążył ukryć wiatyk z hostią w przydrożnym dębie, gdzie przetrwała ona przez wiele lat. Z czasem miejsce to uznano za święte z uwagi na ocalenie Świętego Ciała. Według moich ustaleń promieniowanie uzdrawiająe ma tu moc 42 tys. jednostek w skali Bovisa.

Kolejne miejsce o podwyższonej energii znajdujące się na obszarze Rybnika to Wzgórze Cerekwickie. Jest to miejsce pierwszego osadnictwa na tym terenie a zarazem dawne miejsce kultu pogan.
Obecnie znajduje się tu Kościół Wniebowzięcia N.M.P znany jako Kościółek Akademicki. W  
pobliżu kościółka stoi kilka ocalałych grobów z tzw. starego cmentarza. Badania za pomocą anteny Lechera (w pobliżu kościółka) wskazują na ślady dawnych cywilizacji, sięgających czasów kultury prehistorycznej. Potwierdza to, znany polski radiesteta i geomanta - Leszek Matela, z którym przeprowadziłam badania radiestezyjne na rybnickim wzgórzu - wiosną 2014 roku.

Ważnym miejscem geoenergetycznym są Rudy Raciborskie związane z opowieścią cudownego ocalenia życia księcia Władysława, który zabłądził na polowaniu. Powszechnie było wiadomo, że tereny te znane były z dzikiej zwierzyny jako niebezpieczne. Zaśnięcie w ciemnym dzikim lesie pod gołym niebem równało się z wystawieniem na pewną śmierć. Książę Władysław wyszedł z tej wyprawy bez szwanku, więc postanowił zbudować tu kościół w podziękowaniu Matce Bożej za ocalenie życia. Kiedy z małżonką ustalali, gdzie powinna stanąć świątynia, welon księżnej zerwał się na wietrze i upadł na polanie co małżonkowie odebrali jako znak od Boga, że tu ma powstać kościół. Tak też się stało. Kościół Matki Boskiej Rudzkiej stoi tu do dziś. 



               


                          WZGÓRZE  PIEKARSKIE






Ciekawym miejscem energetycznym, jest Wzgórze Piekarskie ze znajdującym się tam Sanktuarium Maryjnym. Jest to znane miejsce pielgrzymkowe na Śląsku. 
Tutejsze sanktuarium zasłynęło z licznych uzdrowień, a główną moc uzdrawiającą przypisuje się cudownemu obrazowi Matki Bożej z Dzieciątkiem na ręku. I choć obecny obraz nie jest oryginałem (oryginał ukryto w kościele św. Krzyża w Opolu) przybywający tu pielgrzymi twierdzą, że nadal doznają uzdrowień i uzyskują pomoc w trudnych problemach życiowych.
Pierwszym kościołem (drewnianym), jaki zbudowano na tutejszym wzniesieniu, był kościółek św. Bartłomieja.Z czasem, gdy coraz więcej wiernych przybywało na wzgórze, zbudowano większy kościół-murowany. Moja ekspertyza radiestezyjna wykazała, że teren wzniesienia jest obszarem o podwyższonej energii, typowej dla miejsc uzdrawiających (55-60 tys. jednostek Bovisa). Badania przy pomocy anteny Lechera wykazały ślady dawnych cywilizacji z czasów kultury prehistorycznej, ślady Słowian Zach., osady Germanów, dawne mejsce kultu, miejsce składania ofiar a także przebiegające linie energ. "Spirit line".
 
Moc ozdrowieńczą przypisuje się cudownemu obrazowi, który nie jest oryginalną ikoną a jedynie jej kopią. Wiele jednak wskazuje na to, że jak to swego czasu skomentował superior Jezuitów: " nie pędzel tu mocen, ni praca człowieka, ni drzewo, ni płótno, jeno Duch Boży, który sobie to miejsce i ten lud upodobał"...
Wszak oryginalna ikona, przeniesiona do opolskiego kościoła nie przyciąga już tej rzeszy pielgrzymów, co piekarskie wzgórze.

                                         

             TYCHY/PIRAMIDA  NA PAPROCANACH






Tutejsze miejsce energetyczne zlokalizowała w 1992 roku grupa śląskich radiestetów (m.in. A. Stempel i K. Nowak). Jednak źródła podają, że już w przeszłości rolnicy uprawiający sąsiednie pola często tu wypoczywali, gdyż jak twierdzili, w tym miejscu szybciej odzyskiwali siły. Swego czasu zatrzymywała się tu również księżna Daisy (z rodziny Hochbergów - właścicieli sąsiedniej Pszczyny) ponieważ jak sama mawiała, zawsze odczuwała tu poprawę samopoczucia. Zbudowany na miejscu hotel (z początkiem lat 2000), kształtem odwzorowany na piramidzie Cheopsa w Gizie, zachowuje proporcje wspomnianej piramidy w skali 1:5. Zarówno miejsce jak i kształt budowli niewątpliwie oddziałują kompleksowo na organizmy żywe (ludzi, zwierzęta, rośliny) przebywające w obszarze budynku. Przeprowadzona na miejscu ekspertyza radiestezyjna (w podziemiach piramidy) wykazała promieniowanie rzędu 60 -70 000 jednostek BSM. Mój pierwszy kontakt z tyską piramidą wiosną 2014 roku, jakoś nieszczególnie wpłynął na moje samopoczucie. Sytuacja uległa zmianie w czerwcu 2016 roku, na dzień przed czerwcową pełnią księżyca i na dwa dni przed rozpoczęciem astronomicznego lata. Zarówno pełnia księżyca, jak i przesilenie letnie, to zjawiska nieobojętne dla naszego samopoczucia. Sporo osób w tych dniach skarży się na silne bóle głowy i ogólną niedyspozycję (rozdrażnienie, koszmary senne). Również tym razem i ja, znalazłam się w gronie cierpiących osób, które usiłowały ratować się środkami p/bólowymi z uwagi na silny ból głowy utrzymujący się od piątku 17 do wtorku 21 czerwca. W międzyczasie trafiłam do tyskiej piramidy. Zatrzymałam się tam na jakieś dwie godziny. W tym czasie ból zniknął, jak pod wpływem czarodziejskiej różdżki. Również w tym momencie unormowała się polaryzacja mojego ciała; niestety po wyjściu z piramidy, złe samopoczucie powróciło i zakłócenia polaryzacji również.


                           GOCZAŁKOWICE ZDRÓJ




Według źródeł, nazwa "Goczałkowice" pochodzi od imienia rycerza  (Goczały), który w nagrodę za swoje zasługi otrzymał tę ziemię.
Leczy się tutaj: choroby reumatyczne, schorzenia neuro- logiczne, kobiece, osteoporozę, a także dolegliwości ortopedyczno-urazowe. Na terenie uzdrowiska występują następujące naturalne surowce lecznicze: mineralna woda swoista, 7,5 % solanka jodkowa, żelazista z odwiertów: Goczałkowice Nowy-1 i Goczałkowice-21; mineralna woda swoista, 6,3 % solanka jodkowa, żelazista z odwiertu Goczałkowice Nowy-2; torf leczniczy/borowina ze złoża "Rudołtowice". Wody lecznicze wydobywane są trzema otworami wiertniczymi z głębokości ok. 500 m. Cały teren parku to obszar o podwyższonej energii 45 tys. jednostek w skali Bovisa; emituje biały uzdrawiający kolor.
   
 

                     MIEJSCA  MOCY  NA  ŚWIECIE :

                        BORNHOLM

Na całym świecie występuje wiele miejsc pozytywnej energii ułożonych wzdłuż linii geomantycznych lub w punktach ich przecięcia. Między innymi jedną z takich linii zlokalizował znany polski radiesteta Leszek Matela. Przebiega ona od Jerozolimy przez Turcję, Bułgarię, Rumunię, Polskę (Kraków, Częstochowę, Gniezno) i duńską wyspę Bornholm. Zarówno Wawel, Częstochowa i Gniezno to trzy znane polskie centra energetyczne. Z kolei Bornholm - to niewielka wysepka (długość linii brzegowej-150 km) na obszarze której znajduje się kilka ważnych miejsc energetycznych.



Nyker



Wielu badaczy i archeologów w przeszłości zastanawiało się, w jakim celu na tak małym obszarze zbudowano aż tyle ośrodków kultu? Jest ich około 14 ale tylko cztery są rotundowe: w Olsker, Østerlars, Nylars i Nyker. Jak się okazuje, są to ważne miejsca mocy.
Badając radiestezyjną metodą promieniowanie w kościele w Nyker, uzyskałam promieniowanie 50 000 j. w skali Bovisa, w Gudhjem w kościele św. Anny -  45 000 j., zaś na terenie ruin Hammershus - 40 000 j. 
Sławny badacz świętej geometrii i historii Zakonu Templariuszy, pisarz Henry Lincoln uważa, że na Bornholmie pomiędzy czterema kościołami rotundowymi (Olsker, Østerlars, Nylars i Nyker), budowniczowie świątyń (prawdopodobnie templariusze) ukryli symbol pentagramu. Ten symbol miał uzyskać w momencie połączenia liniami na mapie ww. czterech kościołów.

                                    
Gdy połączymy na mapie punkty czterech rotund otrzymamy część schematu piramidy. Zielony nieforemny czworobok ma być odzwierciedleniem układu Kruka/rys.1. J.Smak
                                              

Gdy poprowadzimy na mapie linie pomiędzy miejscowościami: Olsker, Nyker, Nylars i  Østerlars (łącząc każde z każdym), otrzymamy figurę przypominającą część ostrosłupa/piramidy (rys.1); gdyby symetrycznie wytyczyć punkt równoległy do Nylars,  jednocześnie równo oddalony od Østerlars (podobnie jak odległość punktu Nylars od punktu Nyker), to piąty punkt otrzymamy gdzieś na terenie obszaru Almindingen w pobliżu Jeziora Ølene. Jeśli przyjrzymy się uważnie otrzymanej figurze geometrycznej, zauważymy, że uzyskaliśmy pełny zarys kształtu ostrosłupa przypominającego piramidę w rzucie a wewnątrz niej - ukryty symbol pentagramu, którego wierzchołek znajduje się w Olsker (rys.2). Linia przecinająca Olsker i Østerlars (czerwona linia na mapce), to zlokalizowana przeze mnie linia geomantyczna biegnąca z Jerozolimy i zmierzająca do Skandynawii, niebieska plama na mapce to Jezioro Ølene. Nie można powiedzieć, że twierdza w Lilleborg przypadkowo została zbudowana w miejscu skrzyżowania się przekątnych podstawy otrzymanej figury/piramidy, zaś Hammershus dziwnym zbiegiem okoliczności znalazł się w prostej linii z Lilleborg i Olsker. 

To oczywiście moja niepotwierdzona hipoteza na temat ukrytego pentagramu...
                                                                                                                          
Mapka Bornholmu; punkty czterech świątyń rotundowych połączonych ze sobą liniami tworzą figurę ostrosłupa/piramidy, wewnątrz której ukryty jest pentagram/rys.2. J.Smak

Istnieje też inna teoria na temat tajemniczego rozmieszczenia tutejszych budowli sakralnych... 
Niektórzy dopatrują się w schemacie utworzonym z czterech budowli, układ podobny do Gwiazdozbioru Kruka. 
W jakim celu układ kościołów rotundowych miałby być odzwierciedleniem tej konstelacji? - nie wiadomo. Można przypuszczać, że tu kryje się rozwiązanie zagadki, którą od lat usiłują rozpracować badacze. 
                                  
                 
                                                               
Układ rotund przypomina konstelację
           Kruka* /rys. J. Smak




                                HISZPANIA

Idąc śladem linii geomantycznych przebiegających przez teren Europy Zachodniej, docieramy do Hiszpanii. Jak widzimy, największe ich zagęszczenie występuje na terenie Andaluzji. Linie te łączą się z miejscami mocy innych regionów Hiszpanii i krajów sąsiednich (m.in. z Portugalią, Algierią, Tunezją, Francją)  oraz wysp (np. z Sardynią). Badając zasięg promieniowania pozytywnego w skali Bovisa, na terenie kościołów: Santa Maria la Mayor w Rondzie, katedry w Maladze, sanktuarium Matki Bożej (La Virgen de la Peña) oraz kościoła Niepokalanego Poczęcia w Mijas Pueblo, odebrałam promieniowanie rzędu 60-65 tys. jednostek. Wszędzie emitował kolor biały ujemny, czasem też niebieski ujemny. Ale nie tylko w kościołach występuje podwyższone promieniowanie. Takim miejscem pozytywnym energetycznie mogą być lokalne góry (np. Calamorro w Benalmadenie), obszary dolmenów, czy wzgórza twierdz. Na terenie Hiszpanii zbudowano sporo budowli megalitycznych, które powstały na wiele lat przed narodzeniem Chrystusa. Podczas wakacyjnego pobytu warto wybrać się na wycieczkę plenerową (niekoniecznie zorganizowaną) by móc zobaczyć i podziwiać te cuda architektury. Do dziś nie wiadomo kto i za pomocą jakiej techniki je zbudował (np. Dolmen de Menga, Dolmen de Viera, Dolmen de El Romeral)?  Wygląda na to, że dawni budowniczowie doskonale znali się na obliczeniach matematycznych i fizycznych. Mało prawdopodobne by mogli tego dokonać prości rolnicy. 



                                
Na podstawie znalezisk archeologicznych można przypuszczać, że grobowce te, nie były zwyczajnym miejscem pochówku. Umiejscowienie i ukierunkowanie ich również nie było przypadkowe, bowiem wszystkie trzy dolmeny zbudowano wzdłuż jednej linii.

    Dzięki szczegółowej ekspertyzie przeprowadzonej za pomocą anteny Lechera w Torremolinos w hotelu, w którym nocowaliśmy, namierzyłam na ww. obszarze następujące częstotliwości : 0,3; 1,2; 3,3; 4,3; 5,3; 5,4; 5,6; 7,2; 7,3; 8,2; 8,5; 10,3. Wymienione liczby potwierdzają dane podane w źródłach historycznych, czyli: ślady obecności dawnych cywilizacji (Arabowie, Grecy, Rzymianie); występują tu linie energetyczne ley-line i spirit-line. Zauważmy, że linia biegnąca z Barcelony łączy się ze znanym ośrodkiem kultu religijnego - Santiago de Compostela. Pozostałe linie energetyczne częściowo pokrywają się z pątniczym szlakiem św. Jakuba. 
Czerwona linia biegnie z Afryki do północnych wybrzeży Szkocji. Wszystkie linie na przedstawionej mapce łączą miejsca kultu religijnego na świecie. 

Fragment sieci energetycznej Europy według Beckera-Hagensa (Hiszpania i Portugalia)





Źródła:





Czytaj również:

http://www.4wymiar.pl/artykul/912,tajemniczy-bornholm.html

                                                  
Jednym z ciekawszych miejsc energetycznych na świecie, aczkolwiek mało jeszcze znanym jest chorwacka wyspa Rab. W dalekiej przeszłości obszar ten nosił nazwę Arba Felix (inna nazwa-Scadurna). Obecna nazwa wyspy prawdopodobnie pochodzi od nazwy jej głównego miasta założonego przez Rzymian w II wieku p.n.e. (wtedy jeszcze jako osadę). Według źródeł historycznych, najstarszymi mieszkańcami wyspy mieli być Ilirowie. Znaleziska archeologiczne zdradzają ślady cywilizacji z okresu wczesnej epoki kamiennej a także późniejszych epok: brązu i żelaza. Potwierdzają  to wykonane na miejscu (przeze mnie) badania radiestezyjne.
Miasto Rab leży u stóp góry Kamenjak (szczyt - Straža 408m n.p.m.). Posiada zwartą całość dzięki mocnym murom obronnym, które w przeszłości chroniły je przed napadami Uskoków i Saracenów.
Jak na tak niewielki obszar, zbudowano tu sporo obiektów sakralnych. Najbardziej znane, to: Katedra Najświętszej Marii Panny, kościół św. Jana Ewangelisty (obecnie ruiny), kościół św. Andrzeja, cerkiew św. Justyny (obecnie muzeum), kościół św. Franciszka oraz kościół św. Antoniego Opata.




                       
                         Ruiny kościoła św. Jana Ewangelisty
                                      w mieście Rab/fot.J.Smak
                       
Przeprowadzając ekspertyzę radiestezyjną w katedrze N.M.P. oraz na terenie ruin kościoła św. Jana Ewangelisty, uzyskałam bardzo wysokie promieniowanie (rzędu 90 tys. jednostek Bovisa) w miejscu ołtarzy ww. kościołów. W pozostałej części promieniowanie sięgało 50 tys. jednostek. Moją uwagę skupiłam na sieci przecinających się linii geomantycznych, które zbiegają się na obszarze katedry. Główna linia biegnie wzdłuż środkowej nawy kościoła, pozostałe: jedna prostopadle, dwie kolejne -pod kątem 45 stopni tworzą jakby formę krzyża św. Andrzeja nałożonego na krzyż równoramienny. 


                                                                            


Układ linii geomantycznych przecinających się
w miejscu katedry N.M.P. w Rabie


Odkryłam również, że wspomniane linie geomantyczne przecinające wyspę Rab (w miejscu katedry N.M.P. w Rabie), łączą inne ważne miejsca mocy - Kraków (Wawel) z Bazyliką św. Piotra w Rzymie, bośniackie piramidy z katedrą w Nantes (we Francji), czy na przykład wzgórze Kamenjak na wyspie Rab ze wzgórzem Titano w San Marino. To nie może być przypadek. Trzeba przyznać, że Wyspa Rab to wyjątkowe miejsce energetyczne, odpowiednie na wypoczynek. Polecam wszystkim migrenowcom! Rab poprawia turystom samopoczucie wraz z chwilą ich przyjazdu. Tu nie zażywa się tabletek od bólu głowy ani nikt nie skarży się na bezsenność. Nie bez przyczyny nazywana jest ,,wyspą szczęśliwą". Jest jedną z najbardziej zielonych wysp Chorwacji. W przeszłości dwaj austriaccy lekarze: Schroetter i Frischauf ocenili, że klimat wyspy łagodzi przewlekłe choroby układu oddechowego i serca. Od tamtego czasu na Rabie zaczęły powstawać plaże i uzdrowiska. Sukcesywnie pojawiali się też inwestorzy otwierający hotele i restauracje a wraz z nimi przybyli turyści.


                 
          Układ linii geomantycznych przebiegających 
                  przez wyspę i miasto Rab/rys. J.Smak

Kolejną wyspą, którą warto polecić zarówno na wypoczynek, jak i zwiedzanie ciekawych zabytków, jest Wyspa Krk. To również bardzo energetyczne miejsce, z dostępem do czystej, uzdrawiającej wody morskiej. Wiele plaż wyspy Krk zostało odznaczonych tzw. Błękitną Flagą. Jest ona przyznawana miejscom wyjątkowym pod względem czystości wody morskiej, bezpieczeństwa oraz przyjaznego środowiska, sprzyjającego wypoczynkowi, rekreacji oraz rozrywce. Wyspa Krk posiada specyficzny krajobraz: skaliste góry, ochraniające ląd przed wiatrem Bora z jednej strony i bogata roślinność i żwirowe plaże z dostępem do morza, z drugiej strony. Miasta/miasteczka, to przeważnie: starodawne domy, mury obronne, zabytkowe kościoły, brukowane uliczki, ruiny... Krajobraz miast sprawia wrażenie, jakby czas zatrzymał się tu wieki temu.     Wjeżdżając na Krk, niemal natychmiast odczuwamy poprawę samopoczucia. Miejscowi powiadają, że tu nawet wiatr uzdrawia. Na obszarze wyspy, występuje mnóstwo kościołów i kaplic, zbudowanych przed wiekami; nietrudno zauważyć, że zostały one postawione według konkretnego schematu. Jeśli przyjrzymy się dokładnie mapie wyspy i rozmieszczeniu ośrodków kultu religijnego, odkryjemy dziwne figury geometryczne. Często wzdłuż jednej prostej linii możemy zlokalizować kilka zabytkowych kościołów. Wiele wskazuje na to, że zaprojektowanie budowy poszczególnych kościołów dotyczy konkretnych miejsc energetycznych położonych wzdłuż linii geomantycznych.
Czym kierowali się starożytni architekci? Często w układzie jaki tworzą starodawne kościoły można dopatrzyć się podobieństwa do różnych gwiazdozbiorów (jak ma to miejsce na wyspie Bornholm czy Rab).



Miasto Krk, Wyspa Krk.fot. J.Smak
Czy układ miejsc kościołów miał odzwierciedlać układ gwiazd na niebie, zgodnie ze słowami ewangelii św. Mateusza: "Jako w niebie tak i na ziemi" ? Jednak jak wytłumaczyć fakt, że najstarsze miejsca kultu religijnego powstały na wiele lat przed narodzeniem Chrystusa? Z czasem na ich miejscu postawiono chrześcijańskie kościoły...
   Przemieszczając się wzdłuż wyspy mamy okazję podziwiać łagodny kształt masywu górskiego, niezbyt wysokiego aczkolwiek w odniesieniu do morza sprawiającego wrażenie, znacznie wyższego niż jest. Najwyższy szczyt to Obzowa  (569 m n.p.m.) w południowej części wyspy. 



Jurandvor/Wyspa Krk. W tle masyw górski/fot.J.Smak

W górach występuje największe stężenie jonów ujemnych, jakie w warunkach naturalnych możemy spotkać. W przypadku wyspy, otoczonej morzem, gdzie emisja jonów ujemnych jest również podwyższona z uwagi na dostęp do morza, jonizacja z gór dostarcza tut. wyspie podwójną dawkę uzdrawiającej energii.
Miejsca  mocy w obszerniejszym wydaniu  już niebawem w mojej najnowszej książce pt.: ,,Miejsca Mocy - Z wahadełkiem na szlaku."



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza