sobota, 29 października 2016

Poszukiwania ujęć wodnych


Rola różdżkarza od zawsze skupiała się wokół poszukiwań złóż i ujęć wodnych. Każda budowa domu rozpoczynała się zbudowaniem studni. Wiadomo, woda potrzebna jest zarówno jako podstawowy produkt do spożycia, utrzymania higieny, ma bezpośredni wpływ na rozwój roślin, jak i stanowi przecież ważny składnik zaprawy murarskiej. W fachowej literaturze, studnia określana jest jako: pionowe (czasami ukośne) ujęcie wód podziemnych, sztuczny otwór wiercony lub kopany, sięgający do poziomu wodonośnego. Studnie ze względu na rozmiar pionowy, dzielimy na: płytkie i głębokie; ze względu na średnicę: małośrednicowe (do 0,5 m), wielkośrednicowe (do 1m). Studnia może być: kopana, wiercona, wbijana, wkręcona. Ze względu na konstrukcję studnie dzielą się na: obudowane i nieobudowane.

Ze względu na przeznaczenie, rozróżniamy studnie: eksploatacyjne (woda pitna, bądź do celów gospodarczych), inżynierskie,(fundamentowe, odwodnieniowe, itp.) i badawcze. Każdy radiesteta posługuje się własną, wypracowaną techniką wykrywania ujęć wodnych. Moja metoda każdorazowo rozpoczyna się od sporządzenia mapki terenu, na którym mam zlokalizować ujęcie wodne. Zawsze do badań w terenie zabieram z sobą zeszyt, względnie blok formatu A-4, w którym rysuję mapkę przebiegu cieków zgodnie z ruchami wahadła. Wszystko po to, by niepotrzebnie nie zmęczyć się przemierzaniem działki wzdłuż i wszerz, co niewątpliwie osłabia kondycję badającego. Prostokątna kartka papieru to działka, na której ma powstać studnia. Poszukując ujęcia wodnego należy rozpocząć od zlokalizowania pierwszego cieku wodnego. Następnie szukamy cieku biegnącego mniej więcej prostopadle do wstępnie już zlokalizowanego. Należy określić kierunek przepływu cieku. Kiedy już wstępnie zlokalizujemy miejsce przecięcia się cieków, sprawdzamy ich szerokość i ilość wody, jaką otrzymamy z tego ujęcia wodnego. Te badania wykonujemy już w terenie. Ważne, by w pobliżu planowanej studni nie było szamba ani innych zanieczyszczeń. Wpływające do gleby fekalia zanieczyszczają teren i tym samym wody gruntowe, dlatego odległość od najbliższego szamba powinna wynosić 30 metrów. Poszukiwania ujęć wodnych wymagają dużego doświadczenia różdżkarza, jednak pomyłki zdarzają się nawet najbardziej doświadczonym fachowcom (!). Często mylny odczyt następuje w wyniku odbioru śladu polaryzacji wody, która znajdowała się jakiś czas temu na tym terenie. W wyniku suszy, czy powstania szczeliny, woda wysycha albo przenika głębiej (na przykład w rejonach szkód górniczych).





Promieniowanie cieku podziemnego/rys. J.Smak
A-B to zasięg promieniowania cieku

Mylne wyniki może dać również promieniowanie boczne danego cieku. Tak zwane "prawo biskupa" mówi, że dany ciek promieniuje pionowo w górę i pod kątem 45 stopni na boki. Odległość między promieniem zasadniczym usytuowanym pośrodku cieku, a promieniem bocznym pokazuje nam odległość od powierzchni ziemi do lustra wody. Bywa, że cieki występują równolegle względem siebie. Każdy z nich promieniuje prostopadle do linii powierzchni ziemi i pod katem 45 stopni na boki. Jeśli dwa sąsiednie promieniowania boczne spotkają się, mogą dać mylny wynik występowania źródła, które nie istnieje.
 

                            
                                       
                                         Studnia na dziedzińcu zamku
                                chudowskiego/fot.J.Smak




Okrągły dysk pod dnem
 studni/ofiara
zakładzinowa/fot. J.Smak
Powyższe zdjęcie przedstawia zrekonstruowaną studnię na terenie dziedzińca zamku chudowskiego. Tamtejsza wystawa muzealna zapoznaje nas z miejscowymi zwyczajami budowania domów i studni. Podczas prac archeologicznych natrafiono tu na tzw. ofiary zakładzinowe. W podziemiach domu była zakopana najczęściej głowa psa z umieszczonym przed nią dzbanem/garnkiem jedzenia. Pies miał za zadanie pełnić rolę strażnika domu; z kolei pod dnem drewnianej cembrowiny znajdował się drewniany dysk z wyrytymi symbolami kolejnych miesięcy w roku, pomiędzy którymi umieszczony był równoramienny krzyż, w który wpisano inne znaki. Prawdopodobnie symbolizowały one cztery pory roku. Wygląda na to, że ten "magiczny kalendarz" miał zapewnić wodę właścicielom studni przez okrągły rok.




1 komentarz: