Radiestezja - (dawniej: różdżkarstwo, rabdomancja), to dziedzina zajmująca się badaniem promieniowania fal elektrycznych i magnetycznych w przyrodzie, ich szkodliwością lub pozytywnym oddziaływaniem, w zależności od ich częstotliwości. Poszczególne fale "odczytywane" są w postaci tzw. kolorów radiestezyjnych, które można określić za pomocą wahadła uniwersalnego. Termin radiestezji wprowadził francuski ksiądz, radiesteta - Abbé Alexis Bouly (1865-1958).
W dawnych czasach, różdżkarz zajmował się wykrywaniem ujęć wodnych ale też i wróżbiarstwem, stąd nazwa: Rhabdomancy: 'Rhabdo'- kij, pręt, 'manteia'-wróżenie. Do poszukiwań ujęć wodnych wykorzystywano giętką gałązkę z drzewa (typu: leszczyna, wierzba).
 |
| Różdżka naturalna/rys. J.Smak |
Z czasem radiestezja objęła szerszy zakres badań, oparty na wychwyceniu promieniowania każdego źródła: "żywego i nieożywionego", jak podaje podręcznik : "Zasady i praktyka radiestezji" - A. Mermeta, czyli poza poszukiwaniem wody znalazła zastosowanie: w medycynie (do diagnozowania chorób u ludzi i zwierząt, doborze leków), w archeologii, poszukiwaniu złóż mineralnych, wykrywaniu niewypałów (z czasów wojny), jak i również w kryminalistyce. Radiesteta w języku hiszpańskim to: zahori (lub radiestesista). Pierwsza nazwa prawdopodobnie pochodzi od arabskiego słowa: zuhari - tzn. geomanta, wróżbita, mag, człowiek o nadnaturalnych zdolnościach, oświecony przez boginię Wenus. Wenus kieruje naszą intuicją, świadomością, natchnieniem. Pomaga zgłębić nam tajemnice Matki Ziemi, odpowiada za nasze uwrażliwienie. Na cześć tej właśnie bogini nazwano drugą planetę Układu Słonecznego (według oddalenia od Słońca), widoczną na niebie w godzinach: przed wschodem Słońca i tuż po jego zachodzie. Wenus - planeta nazywana Gwiazdą Poranną (Jutrzenką) lub też Gwiazdą Wieczorną, przez Arabów została nazwana: azzuharah (stąd powiązanie z: zuhari *). Do przeprowadzania ekspertyz radiestezyjnych takich, jak poszukiwanie ujęć wodnych, wykrywanie szkodliwego promieniowania cieków, diagnozowanie chorób, badanie żywności, poszukiwanie osób zaginionych itd. służy nam sprzęt radiestezyjny: wahadło i różdżka. Zarówno wahadła jak i pręty znajdywano w egipskich grobowcach, co znaczyłoby, że starożytni Egipcjanie dobrze opanowali sztukę radiestezji; stąd nazwa wahadeł: egipskie (karnak, izis, ozyrys). Obecnie w radiestezji stosuje się wahadła o przeróżnych kształtach. Posługujemy się nimi w zależności od potrzeb.
 |
Ekspertyza radiestezyjna okiem satyryków ;) |
Obecnie prześmiewcy krytykują radiestezję na wszelkie możliwe sposoby, nie wnikając w jej arkana. Nie sposób zrozumieć, jak można krytykować coś, czego dogłębnie nie poznano? To tak, jakby krytykować smak owocu, którego nie skosztowaliśmy, nie zażyć leku w przekonaniu, że na pewno nam nie pomoże. Podobne jest nastawienie kleru, aczkolwiek tu sugeruje się, że radiestezja to zakazany przez Kościół okultyzm. Tymczasem, z dostępnych nam źródeł wiemy, iż wśród znanych badaczy tej rzekomo zakazanej praktyki znajduje się wiele nazwisk radiestetów w habitach. Słowo ,,radiestezja" wymyślił w latach 30. XX wieku francuski ksiądz Abbé Alexis Boyly łącząc dwa pojęcia: łacińskie ,,radius" - promień i greckie ,,aisthesis" - wrażliwość. Ojciec Boyly korzystając ze swoich umiejętności posługiwania się różdżką, odkrył wiele ujęć wodnych, dzięki którym w wyznaczonych miejscach zbudowano studnie; w okresie suszy wezwany przez rząd Wysp Kanaryjskich zlokalizował kilka źródeł słodkiej wody, co umożliwiło tam uprawę wczesnych warzyw i bananów. Interesował się również poszukiwaniem metali. W 1918 roku Ministerstwo Wojny zwróciło się do niego z prośbą o pomoc w odnajdywaniu i rozbrajaniu pocisków na polach bitewnych nad Marną, Aisne i Artois. W 1950 roku został odznaczony Legią Honorową.
Inny znany ksiądz radiesteta (również Francuz) Abbé Alexis Mermet, jest autorem książki ,,Zasady i praktyka radiestezji". Mermet zapoczątkował badania z teleradiestezją. Zajmował się poszukiwaniem na odległość źródeł oraz osób zaginionych.
Z kolei hiszpański radiesteta ksiądz Jose Maria Pilón był znanym i poważanym autorytetem w dziedzinie radiestezji. Jest autorem książek o tematyce radiestezyjnej ale i z dziedziny parapsychologii. Najbardziej znana to: ,,El Gran Libro de la Radiestesia: La Busqueda Psiquica." Padre Pilón często wzywany był do oczyszczania domów ze złej energii a także do poszukiwań osób zaginionych. Ojciec Pilón znany był nie tylko w kraju ale i za granicą.
Inny również znany (szczególnie w Argentynie), radiesteta, śp. ksiądz Ricardo Luis Gerula podczas jednej z konferencji powiedział:
„Moją misją jest rozpowszechnianie radiestezji, która jest nauką, która pozwala nam odczuwać wskaźniki energetyczne. Radiestezja pozwala na naukowe odpowiedzi na pytania takie jak: niewytłumaczalne choroby w diagnostyce medycznej, domy z odczuciem obecności, kłótnie rodzinne, ciągłe zmęczenie, depresja, bezsenność, duszność itp. ”
Z polskich księży do historii radiestezji wpisali się: ksiądz Hubner (zlokalizował miejsce pod zabudowę Ochorowiczówki w Wiśle i willi Sfinks w której zamieszkała Agni Pilch z rodziną), ksiądz Józef Horecki zajmujący się leczeniem niekonwencjonalnym (za pomocą energii kształtu spiral); radiestezją interesował się także O. Andrzej Czesław Klimuszko, autor książki: ,,Radiestezja, geotronika, biotronika, psychotronika". Ojciec Klimuszko był człowiekiem niezwykle otwartym na cierpienie drugiego człowieka ale i chętnym do poznania tajemnic natury. Zawsze starał się być pomocny człowiekowi w potrzebie. Równie chętnym w poznawaniu tajemnic natury i odkrywaniu możliwości radiestezji był arcybiskup Bolesław Pylak, metropolita lubelski. Otwarcie interesował się radiestezją, bioenergoterapią oraz homeopatią. Jego postawa w odniesieniu do tych dziedzin budziła zarówno zainteresowanie, jak i niepokój w środowisku kościelnym, ponieważ rzadko zdarzało się aby hierarcha kościelny z tytułem profesora nauk teologicznych tak przychylnie wypowiadał się o praktykach z pogranicza medycyny niekonwencjonalnej.
Radiestezją zajmowało się sporo osób ze środowiska nauk ścisłych. Nieżyjący już od wielu lat polski radiesteta, inż. Jerzy Woźniak, rozpoczął badania w kierunku radiestezji, by udowodnić wszystkim wahadlarzom i różdżkarzom, że energii nie można zmierzyć a promieniowanie o którym mówią radiesteci to bajka. Gdy zagłębił się w badaniach, zmienił zdanie o radiestezji, z czasem został jej wykładowcą.
Innym znanym i poważanym naukowcem promującym radiestezję jest prof. Zbigniew Królicki. Z wykształcenia - profesor doktor habilitowany nauk technicznych; jest profesorem Politechniki Wrocławskiej, zajmuje się techniką niskich temperatur oraz niekonwencjonalnymi źródłami energii. Prof. Z. Królicki jest autorem ponad 140 publikacji krajowych i zagranicznych w tych dziedzinach. Mało kto może poszczycić się takim tytułem naukowym i jednocześnie odważnie propagować dziedzinę uznaną za pseudonaukę. Profesor Królicki popularyzuje również feng shui, medycynę holistyczną i różne terapie naturalne.
Często słyszy się, że wahadełko kręci się, bo ręka drży albo, że celowo porusza się ręką, że wszystko opiera się na sugestii, itd. Znany francuski naukowiec Yves Rocard w w swoich pracach przeprowadzał różnego rodzaju doświadczenia, by obalić te teorie. Między innymi, opisał w swoich notatkach doświadczenie z wprowadzeniem sztucznego pola magnetycznego. Miało to na celu wykluczenie sugestii wahadlarza...
UWAGA!Kopiowanie i publikowanie całości lub fragmentów bloga, tylko za zgodą autorki!
Czytaj więcej: "Radiestezja w praktyce. Wahadełko, chromoterapia, diagnostyka"- Wyd. Studio Astropsychologii Białystok, 2016 - w wydaniu książkowym (!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz